• Wpisów:50
  • Średnio co: 42 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 19:51
  • Licznik odwiedzin:1 806 / 2188 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Chciałabym opisac wszystko co czuję teraz , co mnie w tej chwili strasznie przygniata , ale co to znaczy chciec jak nawet na to sił mi brak ? Chciałabym byś wiedział , ale nie umiem tego opisac .
Piszę , piszę i nawet to nie pomaga , a kiedyś pomagało . Czuję się jak wielka pusta sciana , w której nawet echa nie słychac .
Szluga za szlugą i nadal nic . Łza za łzą , żadnej ulgi tylko jeszcze gorzej . Chciałabym teraz nałykac się jakiś prochów wypisac sb na ręcę wszystko co mnie dobija , denerwuje , boli , ale obiecałam , że nigdy więcej i tego dotrzymam .
Dumy brak , wytrwałości znak ? Czy ja tak naprawdę chcę życ ? Czy oby napewno dam radę ?
Przez tę bezsilnośc nawet odpowiedzi brak . Wszystko niszczę , wszystko psuję . Czy kiedy kolwiek będę się do czegoś nadawac ?
Z cichą nutą rozpaczy szlocham do poduszki . Udawac silną , a upadac na dno .
Czy uwierzę jeszcze w siebie ? Czy uwierzę jeszcze w dobro tego świata ?
Dlaczego pustka we mnie tak długo przy mnie trwa ? ..
Chcąc , a nie móc sb pomóc . Chcąc się wyażalic , a nadal nie potrafic powiedziec otwarcie .
 

 
Kiedyś było inaczej , kiedyś nasze życie wyglądało inaczej , więc teraz mi nie mów , że kiedyś będzie dobrze bo , kiedyś już było ..
 

 
W danej chwili cięzko mi powiedziec , że nadal go Kocham . Wszystkie wspomnienia wróciły . Rodzinna tragedia przywróciła wszystkie szare dni , przywróciła wspomnienia z Tobą .
 

 
Mówiłeś , że Kochasz moje oczy , że są najpiękniejsze na świecie , a teraz nie potrafisz mi nawet spojrzec w nie i powiedziec to co mówisz za plecami .
 

 
Uwielbiałam morze ,
Uwielbiałam lato ,
Uwielbiałam szum fal ,
Kochałam Ciebie .
Przez to , że Cię właśnie poznałam , nienawidzę morza , lata i szum fal . Ale nadal Kocham .
Dzięki za nienawiśc do najpiękniejszych chwil .
 

 
Chcę życ , a nie cierpiec przez kogoś takiego jak ty więc proszę zniknij w reszcie z mojego życia .
Zacząłeś , skończyłeś .
A ja nie wybaczam czegoś podwójnie .
 

 
Mówisz Kocham , a ranisz .
Mówisz Nigdy nie zostawię , a zostawiasz .
Mówisz Przepraszam , a nadal robisz to samo .
I ty masz czelnośc powiedziec , ze ja kłamę ?
Żałosny jesteś .
 

 
Walentynki niby taki zajebisty dzień , a dla singli to dzień płaczu , szlochania .
I na chuj wymyślac dzień dla zakochanych skoro ponad 1000 ludzi zabija się patrząc na to jak ich ukochana osoba cieszy się tym szczęściem z drugą ukochaną osobą . Tego uczucia nie da się wyrazic słowami ..
 

 
W chwili obecnej potrzebuje kogoś do wsparcia nie do dołowania , a więc proszę nie zaczynaj na nowo kłótni bo po prostu mam już ich dośc .
 

 
Człowiek rodzi się i umieraa , takie jest już życie .

Na zawsze w pamięci [*]
 

 
- Widzisz tego chłopaka stojącego tam ?
To mój pierwszy chłopak , moja pierwsza miłosc , ma na imie Adrian , kiedyś oddałabym za niego wszystko , Kochałam go bezgranicznie , dziś mogłabym mu pokazac tylko środkowy palec za to , że zrobił ze mnie Dziwkę i zostawił .
- Tak , tak bardzo go nienawidzę .
 

 
każdy kolejny buch, który wypełnia moje płuca, który powoduje lekkie kołowanie w głowie. to, które stało się dla mnie przyjemne po pewnym czasie. to jedna myśl, moje płuca nie są wypełnione dymem tylko nienawiścią. po raz pierwszy mogę powiedzieć, że to nie ten pieprzony papieros mnie zabija, to ty, ty, którego kiedyś nazywałam ojcem.
 

 
- Widzisz ten nóż? - spytała, wyciągając narzędzie trzymane w swojej dłoni ku niemu. Nacięła delikatnie wnętrze swojej dłoni. Stał jak wmurowany, nie wiedząc o co chodzi. - Tak będzie płakać moje ciało z tęsknoty za Twoim dotykiem - wydukała, wskazując na sączące się kropelki krwi z jej dłoni. Wybuchnęła spazmatycznym płaczem. - A tak będzie płakać moja dusza - powiedziała. - Przykro mi kochanie. Chociażbyś nie wiem co zrobiła, to koniec. Nie weźmiesz mnie na litość - powiedział, biorąc do dłoni kurtkę. - Zaczekaj! Pokażę Ci jeszcze tylko jak będzie płakać moje serce - krzyknęła. Zatrzymał się, tuż przed drzwiami. Gwałtownym ruchem, wbiła kuchenne ostrze w swoją klatkę piersiową. - Właśnie tak. Będzie cichutko łkało, zwijając się z bólu, tam wewnątrz - powiedziała, osuwając się na ziemię.
 

 
Chodz , a pokaze ci jak wyglada moje życie .
Ostrzegam to długa historia o szarości i nie szczęsliwej miłości . . .
  • awatar Vanilla.†: Fajne. :) Wpadnij do mnie, zaczynam pisać i zależy mi na ocenie. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie mogę rozumiec ludzi , którzy mówią , ze kochają , a później zostawiają . Nie jestem święta też czasem skłamę , ale nigdy nie w uczuciach .
Nigdy .
 

 
Patrz jak to teraz wszystko wygląda .
Spójrz , a zobaczysz jak było kiedyś , a jak jest teraz .
Ludzie się od nas odsuwaja , a my odsuwamy się od ludzi tych , których na prawdę kochamy .
To wszystko nas przerasta , to wszystko nie jest normalne . Chcemy wrócic do tych chwil jak wszystko było dobrze , lecz nie mozemy , takie życie.
 

 
Rozdział 2 .

Ten rozdział będzie inny troszeczke . Głownie piszę tą książkę dla pewnej osoby , którą szanuję jak nikogo innego .

Mija już dziesięc lat , albo i wiecej od tego jak poznałam Kaaty . Od dzieciństwa zawsze bawiliśmy sie razem , nasze różne zabawy nigdy nie
były normalne w sumie jest tak do dzisiejszego dnia .
Ja i kaaty zbliżyliśmy się do siebie tak na prawdę , po przygodach rodzinnych . Ona najwięcej przeżyła w swoim życiu .
Rozwód rodziców to chyba najgoorsza rzecz , która może wydarzyc się 9 letniej dziewczynce .
Kaaty jak się o tym dowiedziała od razu do mnie napisała sms ..
- Pomóż mi . Rodzice oni ...
I nie dokończyła . Od razu pomyśłam , że coś sie stało . Ten nie dkończony sms nie było to do niej podobne .
Od razu do niej pobiegłam . poszliśmy do lasu . Rozmawialiśmy tak długo , ze nasi rodzice myśleli , że coś nam się stało .
Ale nie interesowało nas to , że oni się martwią , tak jak oni nie martwili się o nasze dobro .
Zawsze byliśmy uśmiechniętymi dziewczynkami , lecz to wszystko się zmieniło po wydarzeniach u mnie i u niej .
Katty - Dlaczego my mamy takie zycie ? Dlaczego inni tak nie maja ?
- Może dlatego , ze inni mają innych rodziców ?
Zawsze jak zadawaliśmy sobie te pytania płakaliśmy . Razem .
Kaaty zawsze mnie wpierała jak ja miałam trudną sytuację w domu , a wtedy przyszła kolej na mnie musiałam ją wspierac mimo wszystko .
Kaaty wraz z rodzeństwem i mamą wyprowadzili się od jej taty . Brakowało mi jej .
Modliłam się o to , żeby sąd przyznał prawa rodzicielskie jej tacie , ale zmieniłam zdanie jak Kaaty przyjechała do taty w odwiedziny .
Nie miałam pojęcia , że jej tata jest tak bardzo dla nie zły , a to wszystko przez to , że obwiniał ją o to , że jej mama od niego się wyprowadziła .
A to tylko dlatego , że była najstarsza z rodzeństwa .
Kaaty nie mogła zrozumiec ojca , zawsze jej "Tatuś" był przykładem dla niej . Lecz po tych wydarzeniach stał się pogardą .
Wcale się jej nie dziwiłam . Usłyszec od ojca takie słowa ? Przykrośc i ból .
Kaaty zawsze była silniejsza ode mnie nie tylko fizycznie , ale i psychicznie .
Gdy mineło już pare lat , gdy juz weszliśmy z Kaaty w wiek nastoletni , te pierwsze miloście i wgl .
Zmieniliśmy się obie satliśmy się zimne .
Kaaty mało tego , że przeżyła dużo w trudnych latach rozwodu jej rodziców to w dodatku nie spełniną miłośc , którą przezyła strasznie.
Dziewczyna zmieniła się tak , że nikt jej nie poznawał , z ojcem nie ma dobrze do dzisiaj , ale teraz jak on ją o coś obwinia , ona mówi co myśli .
Kaaty zawsze wiedziała co ma zrobic i jak postąpic z ojcem , zawsze jej się to udawało .
Ona była przykładem dla mnie . Do tej pory jest . Mimo tylu przeszkód , których poznała na swojej drodze , zawsze dawała sobie radę .
Wspólne plany na przyszłośc z Kaaty z dzieciństwa trwają do dziś . I będą trwac , aż do zrealizowania .

Taka to mała historia o pewnej najważniejszej osobie . Kaaty .
 

 
Podobno opinie sb sami wyrabiamy .
Gówno prawda , nasza opinie wyrabiają
suki , które są naszymi wrogami .
O tak wrogu mówiąc o mnie
mówisz o sobie .
Fuckaj się !

Kiedy ja będę na górze ty będziesz na dnie . .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znów to zrobiłam, znów oszukałam jego a za tym samą siebie. I znów czuję się niewinna, nie mam tego na sumieniu, a za to mszczę się za te kłamstwa i oszustwa, którymi obsypywał mnie i kopał moje serce. Znów zaczęłam ćpać i pić, chodzić na imprezy po tym, jak odprowadza mnie pod sam dom by wiedzieć, że jestem całkiem bezpieczna. Znów milczę i nie mówię nic, a za to uśmiecham się do niego myśląc o tym, że to tylko kolejny głupi wybryk, nic nieznacząca drobnostka, która mogłaby uderzyć go tak, jak On uderzał we mnie bólem prosto w to kruche serce.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozdział 1 .
Dzieciństwo . Szpital . Choroba .

Będąc małą dziewczynka , nigdy nie byłam szczęśliwa , rodzice zawsze się kłócili , mama nie doceniała tego co tata jej darował .
Mama piła , a tata pracował . Nigdy nie mogłam zrozumiec czemu on z nią , jest czy to ze względu na mnie ? Czy też dlatego , że ją Kochał ?
Nigdy nie mogłam odpowiedziec sobie na te pytania .
Najbardziej w tym wszystkim bolało mnie to , ze mama swoje emocję wywoływała na mnie , a tata był bezradny , kazdy kto spojrzał na mnie lub mojego tatę współczuł
nam , że przez to musimy przechodzic i jesteśmy bezdradni , a szczegołnie ja .
Ja i tata zawsze świetnie się dogadywaliśmy . O wszystkim sobie mówiliśmy wspieraliśmy sie wzajemnie , zawsze byłam jego malutką córeczką "Córeczką Tatusia" .
Z mamą było inaczej ona zawsze mi mówiła , ze mnie nienawidzi , a ja nie brałam sobie tego do serce bo tata zawsze mi powtarzał , że to przez to , że
pije . Słuchałam go .
I tak połowa mojego dzieciństwa zleciała , w płaczu , bólu i tęsknoty za tatą .
W końcu po paru latach mama zaczeła chorowac , kazdy przy niej był .
Przez dwa lata nie piła , ze względu na to , że brała leki . W końcu wylądowała w szpitalu spędziła tam całe wakcje .
Gdy mama miała podjąc się pierwszej operacji , lekarz wezwał tatę do swojego gabinetu ,
Po 30 minutach tata wyszedwszy z gabinetu ordynatora zaczął płakac , chciałam się dowiedziec czemu płaczę , ale nie chciał mi powiedziec .
ale nie będę opisywac w szczegółach tego co się tam wydarzyło i w jaki sposób to przebiegało , bo ci co mnie znają więdzą o tym doskonale , a w końcu dla nich to piszę .
Po wyjściu ze szpitala mama nie wyszła całkowicie zdrowa nie miał pół wnętrzności , a mało tego cukrzyca . Lekarze nie mogli uratowac trzustki .
Jedyne w tym co bylo pocieszające to to , że ta cała sytuacja nas wszystkich do siebie zbliżyła .
Po roku czasu mama już odzyskała swoje siły , nadal sie świetnie dogadywaliśmy , ale nasze relacje z tatą popsół się .
To nie przez to , ze z mamą swietnie się dogadywałam tylko przez to , że taty siostrze urodził sie synek , za którym tata był bardziej niż za mną .
ta cała sytuacja mnie dobijała , wieczorami siadałam w kącie i płakałam i zadawałam sobie pytanie . . " Dlaczego jak z jednym jest dobrze to z drugim jest źle ?"
Ale nigdy nie uzyskałam na to odpowiedzi .
I tak dnie i noce myslałam i myślałam nad tym jak było kiedyś , a jak jest teraz i w końcu zrozumiałam , że trudno trzeba dalej jakoś życ , a w myślach
miałam "moze kiedyś będzie dobrze " .
Hehe . . Głupie małe marzenia .
Z czaem było coraz gorzej w stosunkach z tatą , codziennie kłótnie , wyzywanie , a potem nie odzywanie się do siebie i omijanie .
Ciekawiło mnie to zawsze czy jego też to tak bolało , jak mnie .
Kiedyś nie rozłączny tata z córką , a wtedy jakby wrogowie . Śmieszne nie prawdaż ?
Ale cóż życie nie zawsze jest takie jakie byśmy chcieli .
I taka mała dziewczynka , a w ciągu paru lat przeżyła tak dużo .


Trochę wstępnie , ale niech bd .
 

 
Nigdy nie czułam się tak źle , aż do dziś .
Pokochałam Cię .
Czy to był mój błąd czy twój , że rozstanie nadeszło tak szybko ?
Tego nie wiem , wiem jedno , że warto było .
Spędzilismy najpiękniejsze chwile ze soba .
Wiemy o sobie wszystko , nasze wady i zalety znamy na pamięc .
Ja nie zapomnę o tym , jak było nam ze sobą dobrze , a ty ze wspomnieniami zrobisz co zechcesz .
 

 
I've never felt so bad, until today.
I loved you.
Was it my fault or yours, that parting had come so quickly?
I do not know, I do know it was worth it.
We spend most beautiful moments with each other.
We know everything about each other, our strengths and weaknesses we know by heart.
I will never forget the way we were with each other well, and the memories you do what you want.
 

 
Nie chcę słuchac tego jak bardzo Ci na mnie zależy , za miesiąc lub dwa wyprzesz się tego .
Nie chcę żebyś mi mówił jak bardzo mnie Kochasz i , ze nigdy mnie nie zostawisz , przecież sam dobrze wiesz , że to kłamstwo , jedno wielkie kłamstwo .
 

 
Kiedyś miałam dużo pomysłów na to jak zorganizowac swój czas , dziś mój czas spędzam sama w czterech ścianach bez przyjaciół , bez przyszłości .
Bez życia .
 

 
W jednej chwili myśląc o życiu zgubiłam się , nie mogę znajśc swojej drogi , Gdzie mam isc?
Tego nie wiem .
Zawsze w takich sytuacjach byłeś przy mnie , kierowałeś trzymając mnie za rękę .
Odszedłeś , odszedłeś z nią .
Zostałam sama , a ty zostawiłeś mnie dla niej .
 

 
And now, after two years, look at me, look to see that they do not shed a single tear for you, you're not worth it.
Just like you were not worth me.
I wanted to forget, and it did not for you, but for himself.